Święta z dzieckiem mają swój własny rytm. Dla dorosłych grudzień często oznacza listę zakupów, porządki, gotowanie i pilnowanie terminów, a dla malucha może być przede wszystkim czasem nowych zapachów, migoczących światełek, miękkiego ciasta pod palcami i wielkiego przeżycia związanego z zawieszeniem pierwszej bombki. Wspólne przygotowania nie muszą jednak oznaczać, że dziecko będzie uczestniczyć we wszystkim od początku do końca. Czasem wystarczy dziesięć minut dekorowania pierników albo samodzielne ułożenie kilku serwetek, aby poczuło, że naprawdę bierze udział w rodzinnych przygotowaniach. Najważniejsze jest dopasowanie zadań do wieku, możliwości i nastroju dziecka. Nie trzeba też poprawiać każdej krzywo przyklejonej ozdoby czy przekładać bombek po tym, jak maluch odejdzie od choinki. Dla dziecka właśnie te niedoskonałości mogą stać się częścią wspomnienia. Zobacz, jak zaprosić najmłodszych do świątecznych przygotowań!




